Przykurzony Zakątek

29 sierpnia, 2008

Zawiść spreyarza.

Posted by: niktto In: codzienność

Ładny by był art, gdyby nie jakiś sfrustrowany małolat, który wszędzie domalowywał penisy.
Nawet na chodniku.

I na tym się kończą starania ambitnego ucznia ASP, który wydał pewnie paręset złotych na puszki farb i spędził parę godzin na dopieszczanie czapki mikołaja. Całą pracę i całe przesłanie strzelił chuj. Dosłownie.

Na szczęście nie wszystkie prace oberwały.

Portfolio układam, tylko wystąpiły pewne komplikacje.

Tags:

No Responses to "Zawiść spreyarza."

Comment Form



  • mrówka: Przyznam się szczerze, że nie znoszę rywalizacji i unikam jej jak ognia, jednak czy tego chcę czy nie uczestniczę w wyścigu o "bycie tym lepszym
  • niktto: http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=662
  • qbeu: Niestety się zgadzam. Niestety - bo wolałbym nie musieć. Równanie w dół i wszechobecna "równość" nic dobrego nie przyniosły, nie przynoszą

Bliplog:


Odwiedzający z MyBlogLog